srodowy przeglad postepow

 




Czołem! Dzisiejsza środa jakoś wyjątkowo długo mi mija... Może ze względu na beznadziejną pogodę i minusową temperaturę na zewnątrz. Nienawidzę takich ponurych dni.
Troszeczkę nieświadomie od poniedziałku zaczęłam walczyć ze swoim kilkuletnim wrogiem. Nie będę ujawniać o co chodzi, bo to nie jest satysfakcjonujący mnie czas, żeby się tym chwalić, ale mam nadzieję, że już w PONIEDZIAEK, oficjalnie zamknę tydzień.

Dieta idzie mi bardzo dobrze. Z jednym problemem; nie licze kalorii. W sumie już tyle lat to robię, że znam na pamięć gramatury danych produktów, ale i tak uważam, że się trochę zaczełam 'bradziej rozpieszczać' i za bardzo pozwalam sobie na np. wiekszą ilość oliwy z oliwek lub masła orzechowego w owsiankach... Kilogramy w tym tygodniu stoją w miejscu, aleee za chwilę powinny ruszyć :)

Mam dylemat co do formatu postów. Może jednak będę wplatać jakieś ciekawe artykuły? Korci mnie coś takiego. Niedługo przysiądę do planowania tematów, bo zazwyczaj lece na spontanie.

Grafika na początku posta jest również wykonana przeze mnie. Takie dwie mordki :) Bardzo sentymentalna dla mnie rzecz. Postanowiłam, że się z Wami tym podzielę. 





A Wam jak mija tydzień? Plany są realizowane z powodzeniem czy dopadł Was chwilowy kryzys? 

o tym, jak potrafimy zepsuć wszystko

 


Naszła mnie ostatnio taka refleksja; gdybym wytrwała w swoich milionowych postanowieniach, dziś byłabym idealną wersją siebie. 
Cóż młodzieży. Otwieramy kolejny tydzień. Mam nadzieję, że będzie lepszy od poprzedniego :) 


MISIE! Łapcie bardzo łatwy przepis na przepyszną i co najważniejsze niskokaloryczny kebabik;
PODSTAWA- tortilla (według preferencji, czy żytnia, pszenna, wieloziarnista), ŚRODEK - ulubione warzywa: u mnie są to: kapusta pekińska, ogórek zielony, pomidorki koktajlowe; no i kurczak (przyprawiony czerwoną, słodką papryką, ziołami śródziemnomorskimi, przyprawą gyros, solą i pieprzem. SOS: czosnkowy:łyżeczka majonezu, trzy łyżeczki jogurtu greckiego, sok z cytryny, 4 ząbki czosnku, sól, pieprz. Do środka dodałam też odrobinę ketchupu.
Powiem Wam, że pycha! Uwierzcie, że ta wersja smakuje mi bardziej od tych 'barowych', gdzie w rzeczywistości nie wiemy co jest w środku... jakoś od czasów znalezienia niespodzianki w kebabie w postaci MUCHY, przestałam jeść na mieście...


No i na dobranoc chciałabym Wam przedstawić moją alpakę <3 figurka z kaktusem na grzbiecie, od mojego mężczyzny :D Dostałam ją już dawno, ale uznałam, że wstawię ją na koniec :D
ps. grafika z tyłu wykonana jest przeze mnie.


leniwa niedziela

 




Cześć. Jak tam nastawienie na kolejny tydzień? Przypominam, że zaczeliśmy rok 2021, więc nie zmarnujmy go tak jak poprzedniego. Chyba, że ktoś z Was osiągną swoje cele, czego bardzo gratuluje i trzymam kciuki za dalsze sukcesy!
Pierwszy raz w piątek, od nie pamietam jakiego czasu, przysiadłam do blogowej sfery. Przeczytałam wiele ciekawych artykułów, zobaczyłam duuużo ciekawych prac i naszła mnie właśnie taka refleksja: dlaczego ja, posiadając jaakiś tam mały talent, nie wykorzystuje go w innych dziedzinach. Szczerze mówiąc domowe obowiązki, praca, odpoczynek troche na to wpływa... Trzeba coś z tym zrobić. Troszeczkę daliście mi motywacje, żeby po prostu zacząć DZIAŁAĆ.
Chociaż jeszcze całkiem niedawno, potrafiłam wrócić z pracy po godzinie 22, włączyć płytę Chodakowskiej i zrobić godzinny trening... Po prostu chyba byłam młodsza... Ale nie ma co się nad sobą użalać tylko wziąć dupkę podnieść z fotela i no...

Dzisiaj na śniadanie zrobiłam puszystego omleta z dwóch białek, mąki pszennej, jednego żółtka proszku do pieczenia i odrobiną kakaa. Na górę położyłam skyra, którego posypałam malinami. Wyszedł przepyszny ;)
Na drugie śniadanie uraczyłam siebie tostami żółtym serem i szynką sopocką a na obiad... Zamówiłam sushi <3 Tęskniłam, dawno nie jadłam, także od niedzieli pozwolę sobie na chwilę przyjemności ;)




Oczywiście pokrzywa z pomarańczą króluje u mnie od niedawna :) polubiłam ten smak. Brakuje mi tylko jeszcze cynamonu. Muszę go gdzies wyczaić.
ps. napój również jest ze mną przy pisaniu tego posta :)



Powoli przygotowuję się do postu na temat moich trików, które pomogą mi w realizacji planów - testuje. Jak na razie idzie fajnie, ale to dopiero pierwszy tydzień zmagań.
Treningi wchodzą, dzisiaj też przypuszczam, że się porwę troszeczkę bardziej niż ostatnio. Mam w planie lekkie cardio na bieżni i mocniejszy siłowy, na dzisiaj. Siła jest :)

A Wam jak mija niedziela? Przygotowaliście się już na kolejny tydzień, być może, pełen wrażeń?




Łączna liczba wyświetleń

Follow by Email

Znajdziesz mnie tutaj